Maciej Korsan

–

One Photo a Day

3650 zdjęć, jedno dziennie przez dziesięć lat

  • fotografia
Makrofotografia tęczówki oka w fioletowym świetle; w tęczówce odbija się biały znak X z dwóch lamp LED

„One Photo a Day” to mój najdłuższy projekt: przez dziesięć lat codziennie robiłem i publikowałem jedno zdjęcie, bez ani jednego opuszczonego dnia. Pierwsze wrzuciłem do serwisu Tookapic 7 sierpnia 2015 roku, ostatnie – numer 3650 – 3 sierpnia 2025 roku.

Jak to się zaczęło

Byłem wtedy fotografem ślubnym. Po niemal całej nocy spędzonej na obróbce zdjęć z wesela uznałem, że chcę robić ze zdjęciami coś więcej, i spróbowałem projektu 365 w Tookapic – serwisie wymyślonym przez Pawła Kadysza, w którym publikuje się jedno zdjęcie dziennie przez rok. Pierwszym kadrem była moja lampka biurkowa: Darth Vader z LEGO.

Czarno-biały portret figurki Dartha Vadera z LEGO z podświetlonym mieczem świetlnym w tle
Zdjęcie nr 1, 7 sierpnia 2015 r.

Rok, który się nie skończył

Plan zakładał 365 dni i sam nie wierzyłem, że go dowiozę, bo rutyna mnie męczy. Zdjęcie numer 365 zrobiłem 5 sierpnia 2016 roku, z kartką „365” w rękach, wśród ludzi z Tookapic i wiszących wokół odbitek. Następnego dnia opublikowałem kolejne i tak już zostało na kolejne dziewięć lat.

Zdjęcie z góry szerokim obiektywem: mężczyzna w kraciastej koszuli trzyma kartkę z liczbą 365, wokół kilkanaście osób i zawieszone w pokoju odbitki zdjęć
Zdjęcie nr 365, 5 sierpnia 2016 r.

W tym zbiorze jest właściwie wszystko: rodzina i przyjaciele, ulice Białegostoku i Podlasie o każdej porze roku, nocne niebo i Księżyc, norweskie krajobrazy, kadry z drona, kod na ekranie i mnóstwo klocków LEGO. Zdjęcia z lustrzanki, aparatu natychmiastowego i telefonu – także te robione na ostatnią chwilę przed północą.

Wystawy

Okrągłe liczby zamieniałem w wystawy, na których opowiadałem o zdjęciach:

Czego mnie to nauczyło

W 2021 roku mówiłem w Polskim Radiu Białystok: „Po pierwsze nauczyłem się trochę o sobie, że jestem w stanie robić coś codziennie. Po drugie nauczyłem się tego, że duży aparat to niekoniecznie najlepszy aparat, jaki możemy mieć […]. Bo ważniejsze są momenty, w których robimy zdjęcie”.

Ostatnie zdjęcie

Na koniec dziesiątego roku sfotografowałem obiektywem makro własne oko – z literą X z dwóch lamp LED odbitą w tęczówce. To oko widziało każdy moment, który złapałem w tym projekcie, więc uznałem, że należy mu się ostatni kadr.

Makrofotografia tęczówki oka w fioletowym świetle; w tęczówce odbija się biały znak X z dwóch lamp LED
Zdjęcie nr 3650, „X”, 3 sierpnia 2025 r.

Źródła

tookapic.com/maciejkorsan